BERNARDYN
Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych
Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51
tel. 732 669 659, lacrima123@interia.pl
NIP 8311617333 REGON 100812798
KRS 0000344864

Bank PKO SA, nr konta:
18 1240 3288 1111 0010 2985 8304
SWIFT: PKOPPLPW
IBAN:
PL 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304

PayPal: przekaż darowiznę


Szukaj na stronie

Witamy WSZYSTKICH w Nowym Roku!!! | 8 stycznia 2011

Wystrzały sylwestrowe i noworoczne schowały Hunzę na trzy dni do budy. Suka wyszła z niej dopiero rano 4 stycznia. Przeżyła to wszystko strasznie. Tomek z Magdą trzęsły się jeszcze 1 stycznia. Wąskiego w sylwestrową noc zabieraliśmy szybko do domu, a Michał w panice obijał się o kraty kojca. Bał się Stefan i schował się do łazienki. Z hukiem zwierzęta jakoś dawały sobie radę, panicznie bały się błysków. Jedynie Lusia przespała smacznie całą sylwestrową noc. Bardzo pomogły leki, które daliśmy wcześniej wszystkim.

5 stycznia Ala pojechała na zabieg korekcyjny na operowanej łapie. Była wycinana martwica, płukana rana, ponownie zakładane szwy, a raczej zmniejszany obszar bez skóry (dużo brakuje). Nie za bardzo chce się to goić. Co drugi dzień jeździmy z nią na odwijanie, oglądanie, płukanie i zmianę opatrunku. Dostaje cały czas antybiotyk i leki przeciwbólowe. Utrzymują się powiększone węzły chłonne. Ponownie robione usg (5.01) nie pokazało zmian nowotworowych w organizmie. Łapa jest przez sunię oszczędzana. Bezpośrednio na ranę kładzione są opatrunki hydrożelowe. Na tym etapie lekarze nie widzą konieczności amputacji. Apetyt dobry, dużo chęci do życia. W ogóle kochana psina. Takie to życie miała byle jakie…

Natalia zaskakuje wszystkich. Skąd w niej tyle energii? Jest niezniszczalna. Nie może usiedzieć w jednym miejscu. Chodzi, przewraca się, czołga. Do domu i z domu. Od wczoraj jej najukochańszym kolegą jest Wąski. Mimo znacznej różnicy wieku dogadują się dobrze. Wąski jest delikatny i ostrożny; to chyba pierwszy pies, z którym ma w życiu kontakt. Natalka za to obskakuje go ze wszystkich stron i zagląda stale w oczy. Jedynie przy misce nie ma żartów. Tutaj Wąski nie pozwala nawet spojrzeć. Chętnie byłyby stale razem, ale nie ma możliwości: Natalka do kojca nie może iść, a Wąski w domu już się nie zmieści. Przez to ciągłe wychodzenie na śnieg dlugo goją się rany po wyciętych wilczych pazurach. Ale zgoją się i tak, a tyle radości ma w końcu szczeniak.

1 stycznia Tomasz dostał trzecią dawkę trocoxilu, 6 stycznia Kaszmir pierwszą a Marysia drugą. I czekamy na kogoś, kto zlituje się i kupi im kolejne. Psy muszą dostać następne dawki. Tomasz 1.02, Kaszmir 20.01, Marysia 6.02. Cena tego leku olbrzymia, działanie rewelacyjne. My nie mamy pieniędzy na tak drogie lekarstwa. Do tej pory kupiliśmy 6 tabletek, czyli wydaliśmy 660 zł, połowę jednej tabletki dostaliśmy wraz z innymi lekami w darze.

Stefan musi brać cały czas hormon. Po sugestii lekarzy zmniejszyliśmy podawaną dawkę, jednak po trzech dniach wróciły wcześniejsze objawy (drżenie, chwiejność). Zwiększyliśmy więc z powrotem. Steryd powoli jest wycofywany, bedzie zastąpiony lekiem niesterydowym. Po sterydzie u psa działanie uboczne – tzw. rybia łuska.

Kaszmir został włączony do stada. Mieszka razem z Wzorkiem, Marzenką, Elzą i Agatą. Wzorek (Zorro) oddał dowodzenie i jest z tego zadowolony. Kaszmir dzięki temu odmłodniał i rządzi z radością. Zaczął od pilnowania miski z wodą.

3 i 4 stycznia skontrolowaliśmy warunki bytowe psów w 17 domostwach w województwie sieradzkim, trzy w asyście policji. W 11 przypadkach, na podstawie protokołów z interwencji, wskazaliśmy, co należy zmienić i poprawić i zapowiedzieliśmy kolejne wizyty. W dwóch przypadkach właściciele natychmiast pojechali z psami do lekarza. Kontrolujemy stan leczonych zwierząt. Właścicielom, w razie zaniedbania leczenia i właściwej opieki, zostaną odebrane psy. Mamy blisko, na pewno przypilnujemy.

Niestety, Basia nadal z nami. Wszyscy bardzo chcieli oprócz suki potencjalnych przyszłych właścicieli. Tak się Tekila zdenerwowała, że aż „pianę ubiła”. Nie było żartów: nie wpuści nowej i koniec. Baśka próbowała tłumaczyć, ale Tekila nawet słuchać nie chciała. Szkoda, bo warunki bardzo dobre i dużo serca dla zwierząt. Wszyscy w Basi zakochani i potem niepocieszeni. Tekila to duża suka owczarek środkowoazjatycki, niezależny charakter, ponad 70 kg. Zrobiłaby naszej Baśce krzywdę. Basia się nie przejmowała. Dostała zabawki, zjadła prawie kilogram wołowiny, wróciła do samochodu i poszła spać. A u nas czekał na nią stęskniony Michał. Bardzo się ucieszył, bo nie umie żyć bez Baśki. Ale przez to, że sunia zostaje, nie zabierzemy innej, która miała przyjechać na jej miejsce.

Reszta zwierząt bez zmian. Tolka ciągle ogłaszana, dużo telefonów, ale jak na razie jest ciągle z nami.

Ostatnio prawie wiosenna pogoda, tylko bardzo mokro. Znowu brakuje nam słomy, bo przemokła w budach i trzeba wymienić. Po tegorocznych powodziach słomy jest mało i niechętnie gospodarze chcą odsprzedać. Jeszcze w ubiegłym sezonie nie było kłopotu, dawali za darmo, nawet przywozili. Siana dla koni na jakiś czas wystarczy. Musimy zapłacić za ostatnie 500 zł. Czekamy, aż się uzbiera trochę pieniędzy.

Po mrozach większość plastikowych misek jest do wyrzucenia, popękały. Potrzebujemy MISKI! Duże i szerokie, dla psów z krótkimi pyskalami. Metalowe trzymają się, tylko trochę powyginane, ale nie dziurawe.

Ale najbardziej potrzebne leki: Trocoxil, Karsivan.

Napisz komentarz






© 2021 Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych, Anielin 51, 98-100 Łask