BERNARDYN
Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych
Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51
tel. 732 669 659, lacrima123@interia.pl
NIP 8311617333 REGON 100812798
KRS 0000344864

Bank PKO SA, nr konta:
18 1240 3288 1111 0010 2985 8304
SWIFT: PKOPPLPW
IBAN:
PL 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304

PayPal: przekaż darowiznę


Szukaj na stronie

U nas bez zmian | 3 lutego 2011

U nas bez zmian. Trwamy na posterunku. Niech się w końcu skończy ta zima, bo mamy dość. Trzeci miesiąc i właściwie cały czas leży śnieg. Mają być jeszcze bardzo mroźne dni, ale może nie będzie. Nasze gołębie zniosły jajka, więc szykujemy się jednak powoli do wiosny. Znowu będziemy wywozili taczkami słomę z kojców, ilości olbrzymie. Z jednego kojca jakieś 10, a z kazdej zagrody na pewno ponad 50- 60. Ciężka fizyczna praca. Ale chętnie już zrobilibyśmy gruntowne porządki. Pod śniegiem też czeka na nas dużo niespodzianek, jak co roku.

Siana dla koni zrobiliśmy zapas do mniej więcej czerwca i umówiliśmy się już na letnie sianokosy. Dostajemy bardzo dobre siano, czyste ekologicznie z dobrej łąki. Słomę na przyszłą zimę też już powoli organizujemy, żeby nie było takich problemów jak w tym sezonie.

Gdy tylko odmarznie ziemia chcemy zacząć budowę dwóch wybiegów i kolejnej zagrody. Tempo prac będzie zależało od pieniędzy, ale poza materiałem wszystko zrobimy sami, więc możemy nawet sukcesywnie gromadzić wszystko i powoli stawiać. Chcemy też postawić latem dwie wiaty i cześciowo zadaszyć jedną zagrodę. Dzięki tym inwestycjom będziemy mieli 10 miejsc więcej dla psów. To będą porządne miejsca.

Wczoraj Ala na kolejnej wizycie w lecznicy. Jest dobrze. Łapa goi się, węzły chłonne mniej powiększone. Gdzieś tam ten nowotwór jest, ale nie widać gdzie. Suka ruchliwa i zadowolona. Leczymy pęcherz, bo jest podejrzenie chronicznego zapalenia. To na pewno po tym kojcu, gdzie była latami zamknięta. Szybko wyziębia się.

U Stefana wracamy do minimalnej dawki sterydu, nie da rady inaczej. Po odstawieniu wróciło drżenie i zaczął się znowu przewracać. Od kilku dni dostaje po pół tabletki co drugi dzień. Serce nadal bardzo słabe. Transport niemożliwy. Pobranie krwi do szczegółowych badań bezcelowe, bo za słabe ciśnienie i nie wyjdą najistotniejsze paramentry. Utrzymuje się efekt uboczny po sterydzie: podrażniona skóra. Podajemy kwasy nienasycone, leki podnoszące odporność, cynk z biotyną itd, wszystko co potrzeba. Konsultujemy Galacan, bo dostaliśmy w darze.

Działają leki u Michała, nie powtórzyły się ataki. Natalka dzisiaj szczepienie (wirusówki), właściwie gotowa do adopcji. Stivi kolejny antybiotyk (stomorgyl). Bartek ma duszności; z Karsivanu przechodzimy na Banacep. I jako ciekawostka: Stivi dostaje ćwiartkę jednej tabletki dziennie, Bartek 5  tabletek dziennie. Takie są właśnie koszty leczenia dużych (olbrzymich)  psów. Dawka przeliczana jest na wagę zwierzęcia. Stivi waży 5 kg, Bartek 100 kg. Wagowo mamy ponad 100 psów średniej wielkości. Bezpośrednio pod swoją opieką, nie w hotelach lub domach tymczasowych. Któregoś dnia zsumujemy wagę wszystkich naszych zwierząt i podamy ją Państwu. Sami jesteśmy ciekawi. Ostatnio tabletek na odrobaczenie kupowaliśmy na 1900 kg (bez koni).

A teraz odpowiedź na Państwa pytania, dlaczego tak mało na allegro wystawiamy zbiórek charytatywnych na potrzebujace zwierzęta. Odpowiedź jest prozaiczna: często na naszych wsiach mamy przerwy w dostępie do internetu (zima, wiatry, opady) i nie możemy wtedy pilotować aukcji. Często nie mamy czasu i siły na komputer, po całych dniach fizycznej pracy. Trudno jest nawet wygospodarować w ciągu dnia godzinę czasu na odpowiedź  na Państwa maile, a dostajemy ich codziennie conajmniej kilkanaście.

Allegro nakazuje wystawiać aukcje charytatywne w formie transakcji sprzedaży. Wysyłamy więc darczyńcom drogą mailową zdjęcia psów, ale zdarza się, że robimy to później niż standardowy wymóg serwisu, bo nie mamy kiedy. Z naszego punktu widzenia nie jest to aż tak istotne. Gdy codziennie walczymy o życie lub ratujemy kolejne, przesłanie zdjęcia schodzi w naszym odczuciu na dalszy plan. Ale niestety to tylko nasze odczucie. Cytujemy poniżej jeden z maili, jakie otrzymujemu dość często, gdy nie wystawimy na czas komentarza lub nie wyślemy od razu po zakończeniu aukcji zdjęcia lub nie spełnimy w inny sposób oczekiwań:

„Witam, chyba należy się to e-mailowe zdjęcie, lub przynajmniej dziękujemy albo w ostateczności – pieprzyć Ciebie (…)”

 Na konto fundacji zostało przez tę osobę wpłacone 20 zł dla Ali, które dzisiaj odesłaliśmy darczyńcy. Nie chcemy i w takiej formie Ala chyba też nie. Wg regulaminu allegro od dnia zaksięgowania wpłaty na koncie zostały nam jeszcze trzy dni na wysłanie zdjęcia. Zrobimy to dzisiaj w nocy, mimo zwrotu pieniędzy i tak po prostu.

Takich pozdrowień otrzymujemy więcej. Wynikają one chyba z braku wiedzy na temat specyfiki ogromu zajęć każdej organizacji prozwierzęcej. Zawsze jest za dużo zwierząt pod opieką i za mało osób do roboty. Jednego, czego nigdy nie brakuje, to prośby i nakazy zajęcia się kolejnymi bezpańskimi. I groźby, że „od tego jesteśmy”.

Albo będziemy próbowali spełniać oczekiwania społeczeństwa, albo patrzyli na problem z punktu widzenia psa. Nieraz udaje się to połączyć, ale nie zawsze.

Na dzień dzisiejszy fundacja BERNARDYN potrzebuje miesięcznie dla płynnego funkcjonowania 10 000 zł. Koszty wyżywienia ok. 5 500 –  6 000 zł, w sezonie zimowym i przy dużej ilosci zagłodzonych zwierząt większe. Reszta to leczenie, siano, słoma, budy, kojce.  Innych wydatków fundacja nie księguje.

Transport zwierząt, sezonowa praca najemnych osób, wynajem ciągnika i innych maszyn rolniczych, taśmy do elektryzatora i baterie do ogrodzeń dla koni, szkolenia i akcesoria szkoleniowe, opinie behawiorysty dla każdego psa, prowadzenie pełnej księgowości, szkody wyrządzone przez psy, zabawki, przysmaki, obroże, smycze, linki treningowe, kagańce, kantary, miski, wiadra, taczki, grabie, widły, łopaty…itd są kupowane przez nas za własne pieniądze. Również przeważająca część urządzania terenu pod kątem zabezpieczenia zwierząt, jak i tereny, na których organizowane są ośrodki fundacyjne.

Z resztą właściwie 70% wszystkich wydatków jest zabezpieczana przez nas samych. Nie jesteśmy jeszcze opp, nie otrzymujemy 1% odpisu od podatku i nie zbieramy go za posrednictwem innej organizacji.

Udział społeczeństwa w finansowaniu fundacji jest podawany każdego miesiąca w zakładce „Darczyńcy” i waha się w granicach 25-30% księgowanych wydatków (od kilku miesięcy podajemy dokładne wpłaty każdego darczyńcy). To nie jest dużo. Tym bardziej niewiele, jeśli bierzemy pod uwagę wymagania względem naszej działalności. Właściwie dobrowolnej i w większości za własne pieniądze.

Ostatnio ktoś z darczyńców (chyba) postanowił nas sprawdzić. Mało tego, że pomylił adres i nie udało się wtargnąć do naszych prywatnych domów bez zapowiedzi, to jeszcze żądał wyjaśnień.

Pilotujemy akcję przejęcia zwierząt z pseudohodowli w Toruniu przez tamtejszy toz. W ubiegłą sobotę skontaktowaliśmy się z osobami odpowiedzialnymi za interwencję i obiecaliśmy zaopiekowanie się psami w typie bernardyn, wymagającymi pomocy. Wiemy,  że jest nakaz prokuratora do zabrania zwierząt z posesji. Jesteśmy przygotowani.

Mamy sygnały o wielu psach w typie rasy błakających się lub prowizorycznie zabezpieczonych. Prosimy, jesli nie ma innych możliwości,  o umieszczanie ich w najbliższych schroniskach. W miarę możliwości będziemy sukcesywnie zabierali najbardziej potrzebujące i bez szans  do siebie.

Chyba mamy dom dla Toli. Na Mazurach. Sprawdzimy jeszcze wszystko dokładnie. Tolka bardzo chętna, dużo osób zainteresowanych.

Wczoraj zapłaciliśmy za suchą karmę. 1854 zł i zamówliśmy kolejną.

Dziękujemy Pani Kasi z Poznania za Trocoxil, dostał 1-02 Tomek i Panu Ireneuszowi z Łeby za Trocoxil, dostał Kaszmir. Wpłynęło 100 zł od Małgosi Sz. na Trocoxil. Kupimy dwie mniejsze dawki i będzie dla Marysi na dwa miesiące. Pani Mirce już dziękowaliśmy, tabletka dotarła wcześniej.

U rottweilra Demona (nie ma jeszcze swojej strony) zdiagnozowano czerniaka. Stary pies.

Na dzisiaj tyle. Wracamy do pracy. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.

Napisz komentarz






© 2021 Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych, Anielin 51, 98-100 Łask