BERNARDYN
Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych
Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51
tel. 732 669 659, lacrima123@interia.pl
NIP 8311617333 REGON 100812798
KRS 0000344864

Bank PKO SA, nr konta:
18 1240 3288 1111 0010 2985 8304
SWIFT: PKOPPLPW
IBAN:
PL 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304

PayPal: przekaż darowiznę


Szukaj na stronie

Mało pytań o los psów | 12 stycznia 2011

Żadnych adopcji, ani jakiś sensownych zapytań o przygarnięcie psa. Jedynie ostatnio bardzo miły mail od Pani, która wzruszona losem Ali, chce zapewnić jej dom. Niestety, sunia w trakcie trudnego leczenia, a i dalsze rokowania zupełnie niewiadome. Wymaga całodobowej jeśli nie opieki, to na pewno nadzoru. Poczekamy wobec tego z decyzją, tym bardziej, że wyniki histopatologiczne potwierdziły złośliwość nowotworu. Nie wiemy, ile życia zostało suni. Dzisiaj lekarz podczas konsultacji stwierdził odrastanie tkanki nowotworowej na łapie. Węzły chłonne powiększone. Alusia odizolowała się od zwierząt, dużo śpi i odpoczywa. Ulokowała się na łóżku lub obok na posłaniu. Ma zabawki, których pilnuje. Jest bardzo spokojna i pozwala wszystko przy sobie robić. Ból odczuwa umiarkowany, oszczędza łapkę podczas chodzenia. Jesteśmy przygotowani na zwiększenie środków przeciwbólowych, jednak na razie nie przesadzamy ze względu na stan wątroby. W przypadku tej suki, ze względu na ogólny stan zdrowia i wiek, leczenie nowotworu chemią lub innymi inwazyjnymi metodami nie jest brane pod uwagę. Opieka paliatywna do momentu nie powodującego cierpienia.

Z Michałem też nie bardzo. Od wczoraj na lekach przeciwdepresynych. Stan poważny, ze względu na jego psychikę i poniekąd nasze bezpieczeństwo. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć reakcji psa. Zachowania przerzutowe idą w parze z wysyłanymi sygnałami uspokajającymi. Pies wykazuje cały czas zwiększoną ruchliwość, brak skupienia i uwagi, błyska okiem, sporadycznie już co prawda, ale jednak, chwyta i gryzie ogon. Nie dochodzi do samookaleczenia, jednak jest to obsesyjne. Agresywne czy też pseudo agresywne zachowania nie są poprzedzane żadnym sygnałem i następują np. podczas zabawy lub nawiązywania przyjaznego kontaktu przez zwierzę. Występują nieświadomie (podprogowo) i są poza świadomą kontrolą psa. Bardzo nam żal tego młodego, pięknego psa, tak strasznie skrzywdzonego w swoim krótkim życiu przez ludzi. On po prostu nie wytrzymał psychicznie tego wszystkiego. Tak bardzo chciał całe swoje życie, żeby ktoś zatrzymał się przy nim i pogłaskał, odpiął z łańcucha… nie chciał być sam. Teraz już nie potrafi. Psychika nie wytrzymuje napięcia emocjonalnego gdy podbiega do nas i jest dotykany. Silny stres, który trwał całe życie. Straszne to wszystko. Ostatnią szansą dla niego jest leczenie farmakologiczne połączone z dietą niskobiałkową i dalszą pracą nad modyfikowaniem zachowań. Michał jest pod ścisłą kontrolą lekarza i behawiorysty.

Natalia chodzi i właściwie już nie przewraca się. Nawet biega. Postawa na razie wadliwa, nadal mocno wygięty do góry grzbiet, głowa i łopatki nisko, przednie łapy szeroko, noga po złamaniu niepewna. Ale sunia zadowolona i nic sobie nie robi z tego, jak wygląda. Rozrabia, zaczepia starszych od siebie i wyjada im z misek. I nam ze stołu próbuje też. Boi się obcych jej osób. Aktualnie w trakcie cieczki (raczej pierwsza w jej zyciu). Obok Magdy, Lusi i Toli, jest czwartą w tej chwili suką z cieczką u nas. Trochę mamy zamieszania!

Wiktor bez problemów, odnalazł się u nas rewelacyjnie. Nadal pracuje, ale już nie tak gorliwie. Wie, że w każdej chwili może sobie iść gdzie chce, więc  „nie chce się”. Lubi swój kojec i zaczyna coraz bardziej cenić spokój. Spokojna starość.

Kaszmir jednak nie będzie mieszkał z innymi. Na drugi dzień po przeprowadzce postanowił jednak wrócić do siebie. Od rana „wypuśćcie mnie stąd”. No to wypuściliśmy. Jak dla niego za duży tłok i ciągłe zamieszanie. Koleny stary maruda. Po trocoxilu na razie nie widać zmian, ale to dopiero pierwsza tabletka. Drugą dostanie 20 stycznia i zawdzięcza ją Pani Mirce ze Zgierza. Bardzo wzruszyliśmy się, gdy listonosz kilka dni temu przyniósł nam list polecony, a w kopercie tabletka. Dziękujemy Pani Mireczko bardzo. To wspaniały prezent. Nie było zaznaczone, dla którego psiaka przeznaczyć, więc niech będzie dla Kaszmira, najbliższy termin ze wszystkich.

Drogie to leczenie, utrzymanie i prowadzenie wszystkiego jak należy. Bezdomne i niechciane zwierzęta są w naszym kraju spychane na marginez. Odbiera się im wszystko, nawet ostatnią podstawową rzecz, jedzenie. I już nic nie zostaje, co można zabrać. Można jeszcze uśmiercić. Niestety, my na codzień rzadko spotykamy szczęśliwe zwierzęta. Ale i nie szukamy tych szczęśliwych.

Mamy komplet. Jeśli chociaż jednemu naszemu podopiecznemu znajdziemy nowy, dobry dom, to natychmiast przyjmiemy kolejne psie nieszczęście. Monitorujemy wiele psiaków w schroniskach, przytuliskach, domach tymczasowych. Dostajemy codziennie prośby o pomoc. Nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim. Na dzień dzisiejszy zabierzemy do siebie psa jedynie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.

Napisz komentarz






© 2021 Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych, Anielin 51, 98-100 Łask