BERNARDYN
Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych
Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51
tel. 732 669 659, fundacja@bernardyn.org.pl
NIP 8311617333 REGON 100812798
KRS 0000344864

Bank PKO SA, nr konta:
18 1240 3288 1111 0010 2985 8304
SWIFT: PKOPPLPW
IBAN:
PL 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304

PayPal: przekaż darowiznę


Szukaj na stronie

Tomasz/ TM

Tomasz, ok. 2.5 – 3 lata. Odłowiliśmy go sami w wakacje 2009, na prośbę o pomoc innych osób.

Miał być łagodnym bernardynem. Stopniowo jednak z puchatej kuleczki zaczął się zmieniać w dominującego i upartego mieszańca. Został więc wyrzucony przez właścicieli z samochodu przy trasie do Katowic. Długo błakał się i zdziczał. Miał być zastrzelony. Został odłowiony przez nas i poddany szkoleniu behawiorystycznemu. Ze względu na nieprzewidywalność zachowań połączoną z agresją lękową aktualnie pies tylko do adopcji wirtualnej. Mądry, wrażliwy i bardzo inteligentny pies. Na skutek niewłasciwego postepowania w dotychczasowym domu nie ufa ludziom. Boi się ich i reaguje agresją. Był bity po głowie. Unika dotyku dłoni. Pracujemy z nim. Nie wiemy, czy kiedykolwiek będzie mógł zostać wyadoptowany.

22 lipca 2010

Właściwie bez zmian. Akceptuje tylko dwie osoby: przewodnika i wolontariusza, którego traktuje jak kolegę. Bardzo przyjaźni się z Madzią, są nierozłaczni. Niewątpliwie kastracja pomogła; nie denerwuje się już tak, jest bardziej stonowany i zrównoważony. Nadal stanowi  zagrożenie dla obcych osób. Atakuje.

Dla zapewnienia bezpieczeństwa  przy nieprzewidywalnych  okolicznościach , gdy tylko pozwolą na to środki finansowe, Tomasz będzie nosił elektroniczną obrożę.

Dla “swoich” pies jest wspaniałym przyjacielem; oddanym i wiernym. Posłuszny, lojalny, nieprzekupny. Bawi się.

Stopniowo zmienia rytm dnia na nocny. Ma w sobie dużo owczarka kaukaskiego. Potrzebny stały kontakt z człowiekiem, bo bardzo niezależny. Mocno zakorzeniony instynkt terytorialny.

Kochamy tego psa.

23.07.2010

Obowiązkowe szczepienie przeciwko wściekliźnie.

9.11.2010

Dwa dni temu z zachowaniem wszelikich środków ostrożności, przewieźliśmy Tomka do lecznicy. Od kilku dni nie podobał nam się jego stan. Był rozdrażniony, tkliwy przy dotyku, przedwczoraj zaczął piszczeć z bólu podczas stawania na przednią łapę. Rtg wykazało procesy zapalne związane ze schorzeniami  zwyrodnieniowymi stawów: spondyloza (wyraźnie widoczne wypustki na kręgosłupie), dysplazję lewego stawu biodrowego (mocno wytarte) i w przedniej łapie trwałe złe ułożenie kości po dawnym najprawdopodobniej zwichnięciu. Złe stąpnięcie powoduje duży ból. Wszystko poważne, najbardziej stan łapy. Operacynie trudne i ryzykowne. Trzeba byłoby trwale usztywnić nadgarstek,  płytkami i blachą, odpowiednio całość wyprofilować, usunąć chrząstki, itd. Efekty niewiadome. Takie zabiegi są opisane w literaturze medycznej, jednak na dzień dzisiejszy nie wiemy, kto podjałby się wykonania. I czy w tym przypadku w ogółe. Nasz chirurg fundacyjny, dr Szustak, będzie konsultował problem z polskimi ortopedami. Został zamówiony dla Tomka Trocoxil 95 mg, nowy lek weterynaryjny z grupy leków niesterydowych przeciwzapalnych,  zwalczający bół i procesy zapalne, do stosowania w ciągłym leczeniu przekraczającym 1 miesiąc. Musimy psa odchudzić, ok. 10 kg. Dzisiaj ważył 87 kg. Nie ma nadwagi, same mięśnie, jednak musi być chudy. Karma z ochroną na stawy. To są dość duże koszty. Samo leczenie Trocoxilem to miesięcznie 220 zł, karma weterynaryjna ponad 200 zł, worek na miesiąc. Jeśli ktoś z Państwa mógłby pomóc, np kupić jedzenie (Royal Canin Adult Large Dog Osteo i Digest 14 kg)  byłaby to duża pomoc dla psa. My nie zaniedbamy niczego, jednak finansowo przy tak dużej liczbie chorych zwierząt, jest ciężko. Jak sami Państwo widzicie, zawsze robimy wszystko, co jest możliwe dla ratowania zdrowia i życia zwierząt, znajdujących się pod naszą opieką. Tym razem będzie oczywiście tak samo. Tomek na razie jeszcze śpi po narkozie. Nie wie, że już jest psem “specjalnej troski” i właśnie trwa zakopywanie wszelkich dołków i wyrónywanie nierówności w jego otoczeniu.

22.12.2010

Działanie Trocoxilu bardzo dobre. Ustąpiły objawy choroby. Tomek sprawny, nie boli. Teraz przez kolejnych sześć miesięcy będzie przyjmował jedną tabletkę raz w miesiącu. Koszt 110 zł miesięcznie.

18-10-2011

Pies nadal żyje, chociaż świat o nim zapomniał. Ale prawdę mówiąc fanów nie było nigdy. Spondyloza i reumatyzm  coraz bardziej dają się we znaki; okresowe problemy z poruszaniem się, bolesność i kulawizna. Kolejna kuracja trocoxilem nie pomaga. Zostały włączone kolejne leki, szczególnie teraz, przed zimą trzeba Tomka jak najbardziej wzmocnić.  Bez leków przeciwbólowych jest ciężko. Pieniędzy swoich Tomasz nie ma. Utrzymujemy go sami za swoje prywatne pieniądze.

20-03-2012

Po zimie ponownie leki przeciwzapalne. Pies trochę się postrzał, ale nadal niebezpieczny dla obcych. Nie ma szans na jakąkolwiek adopcję. Musimy utrzymywac stały kontakt, bo wycofuje się psychicznie. Zimą, z powodu krótkiego dnia, mieliśmy mniej możliwości bytności z psem i teraz niestety są efekty, Chwilami opiekun czuje się zagrożony. Być może wynika to z sugestii, jednak nigdy nie można lekceważyć intuicji. Wszelkie środki ostrożności są zachowane.

06-01-2012

Tomek nie żyje od kilku tygodni, wypłakaliśmy morze łez. Bezpośrednią przyczyną śmierci była perforacja guza na jelicie cienkim. O to życie walczyliśmy kilka tygodni. Nie udało się… Żal po stracie przyjaciela jest dla opiekunki straszny. Tomek śni się po nocach i wydaje się, że słychać jego szczekanie.
Był psem trudnym, bardzo lękliwym, nieprzewidywalnym w reakcjach. Dla obcych niebezpiecznym. Zaakceptował u nas dwie osoby i nie był w stanie dopuścić do siebie kolejnej. Ale tym ludziom, których pokochał był bezgranicznie oddany.
Rózne psy przyjeżdżają do nas. Tomka nie zapomnimy nigdy. Nie był piekny, nie był miły, wzbudzał respekt u obcych i nikt przez te kilka lat, które z nami spędził, nie próbował nawet zbliżyć się do psa.
Ale u nas miał swój dom i cenił sobie to, co udało się opiekunom stworzyć jemu na dalsze życie, nawet, jeśli była to namiastka tego, o czym marzył, gdy był szczeniakiem.
Nie zapomnimy Cię Tomeczku….

wydatki (wykaz nie uwzględnia kosztów wyżywienia, ok. 150 zł miesięcznie)

  • 80 zł – konsultacje medyczne, rtg 7.11.2010
  • 45 zł – odrobaczenie
  • 220 zł – Trocoxil 95 mg
  • 220 zł -Trocoxil 95 mg
  • 110 zł – Trocoxil 95 mg x 1 tabletka
  • 35 zl – odrobaczenie
  • 36 zł – szczepienie przeciw chorobom wirusowym (7)
  • 30 zł – wizyta domowa lekarza
  • 20 zł – szczepienie przeciw wściekliźnie
  • 10 zł – gentamycyna krople do oczu
  • 115 zł – Trocoxil 95 mg
  •  30 zł – wizyta lekarza
  • 115 zł – Trocoxil 95 mg
  • 115 zł – Trocoxil 95 mg
  •  35 zł – odrobaczenie
  •  28 zł – zabezpieczenie przeciw kleszczom
  • 220 zł – Trocoxil x 2 tb
  • 220 zł – Trocoxil x 2 tb
  •  80 zł – konsultacje wet.
  •  35 zł – odrobaczenie
  • 380 zł – nowa buda dla psa
  •  60 zł – wizyta lekarza, szczepienia okresowe
    nr ewid. 3/01/2010/Tomasz

Opiekę wirtualną zapewniają:

  • Piotr J. — Łódź (maj 2010) — 100 zł
  • Piotr J. — Łask (kwiecień 2010) — 50 zł

 

Darowizny celowe przekazane zostały przez:

październik 2011:

  • brak darowizn dla Tomka

 

styczeń 2011:

  • K. Daszkiewicz, 110 zł na Trocoxil — Poznań

© 2017 Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych, Anielin 51, 98-100 Łask